Informatyzacja w Polsce

Komputeryzacja polskich urzędów i instytucji państwowych osiągnęła w ostatnich latach bardzo wysoki poziom. Skutki unowocześnień możemy znacząco odczuć na własnej skórze, gdyż wiele procesów uległo uproszczeniu dzięki zainwestowaniu w nowoczesne technologie.Za pomocą wdrożenia systemów informatycznych o najwyższych standardach, praca wielu urzędników stała się prostsza, mniej czasochłonna, a przepływ informacji nieporównanie szybszy.

Dobrym przykładem na to, jak informatyzacja usprawnia pewne procesy, jest wdrażany w służbie zdrowia system eWUŚ (Elektroniczna Weryfikacja Uprawnień Świadczeniobiorców). Nie dość, że nie musimy już przedstawiać dokumentu poświadczającego opłacanie składki, to jeszcze sami możemy sprawdzić stan naszego konta NFZ. Idąc do jakiegokolwiek lekarza, w każdym miejscu Polski, nie musimy zabierać już z sobą książeczek ubezpieczeniowych z aktualną pieczątką pracodawcy, gdyż wpisując w system nasz numer pesel lekarz sam może sprawdzić, czy jesteśmy ubezpieczeni. Sprawa jest niezwykle wygodna i ułatwia życie każdej ze stron. Dane zawsze pokazują stan uprawnień na dzień, w którym dokonywane jest sprawdzenie. System pozwala także sprawdzić czy w naszym ubezpieczeniu są zgłoszone dzieci.

System eWUŚ to tylko jeden z wielu pozytywnych przykładów prężnie rozwijającej się informatyzacji w naszym kraju. Skuteczne wdrożenia systemów informatycznych występują także w urzędach miejskich, bibliotekach publicznych, muzeach, szkołach i uczelniach wyższych czy polskiej policji.

Inne portale, które działają w urzędach to ePuap i eUrząd. Są to bardzo popularne systemy internetowe, które masowo wdrażane są do urzędów. Dotacje z Unii Europejskiej tylko pomagają temu procesowi.

Bywają również paradoksy, jak ten, o którym bardzo głośno ostatnio. A więc stworzenie portalu internetowego dla bezdomnych za niecałe 50 ml. złotych! To już naprawdę absurd. Usługobiorca, który wygrał ten deal zrobił interes życia, a fala krytyki przeszła przez państwo i rządzących nimi ludźmi. Projekt ten był dofinansowywany przez budżet Unii Europejskiej, ale tam chyba mają inne wyobrażenie o bezdomnych. Bo tych w Polsce nie brakuje, a już na pewno nie korzystają z internetu, no ale w Brukseli to bezdomni z całą pewnością korzystają każdego dnia z internetu, przeglądają Facebooka i robią przelewy internetowe…