Coraz więcej urzędników

Informatyzacja polskich urzędów miała na celu redukcję kosztów poprzez ograniczenie liczby pracowników, realia jednak są odmienne.Ambitny plan Polskich urzędników przyniósł odwrotny efekt do zamierzonego. Polska w ostatnich latach wydała ogromne pieniądze na informatyzację urzędów. Miało to trzy cele. Pierwszy to marketing – który miał rzucać nowoczesne spojrzenie na polskie urzędy. Drugi cel to usprawnienie pracy w urzędach. Cała inwestycja miała na celu płynniejsza wymianę informacji między poszczególnymi działami, zmniejszenie ryzyka błędu, oraz automatyczne realizowanie najczęstszych procesów. I to zadanie udało się wykonać. Urzędnicy pracują szybciej i bardziej wydajniej w porównaniu do pracy urzędników przed wdrożeniem systemu informatycznego. Trzeci cel implementacji oprogramowania systemowego miał na celu ograniczenie liczby pracowników a tym samym oszczędności.

Ten krok okazał się niewypałem. Wiele urzędów zatrudniło nowych pracowników do obsługi systemu a wysłużeni pracownicy mogli dalej zajmować się pracą, którą dotychczas zajmowali się bez udziały nowoczesnego systemu komputerowego. A więc obowiązki, które miały przejąć systemu owszem przejęły ale kosztem nowych pracowników. trudno doświadczonych pracowników nauczyć nowej technologii głównie ze względów przyzwyczajenia. Część pracowników dała się namówić na nowe stanowiska pracy i wdrożyła się w nowe systemu.

Jednak osób pracujących w urzędach nieustannie przybywało i obecnie ich liczba jest zdecydowanie ponad normę. A wiadomo, że praca państwowa to najlepsza praca, która daje wiele korzyści i dodatkowych świadczeń. Takiego pracownika nie można zwolnić, ma on zagwarantowane stanowisko do emerytury, poza wyjątkami.

A więc plan informatyzacji Polski sprawdził się w jednym kroku – usprawnienie pracy w urzędach.